czwartek, 14 listopada 2013

Essie - Raspberry


Witam was kochani! Bohaterem dzisiejszego posta będzie Essie Raspberry czyli połączenie fioletu, różu i odrobiny czerwieni.

w świetle dziennym

Lakier kupiłam na allegro bodajże we wrześniu, skusił mnie nie tylko kolor ale i niska cena. Zanim paczka dotarła do mnie zaczęłam się zastanawiać czy Raspberry nie będzie łudząco przypominać Watermolona ale na szczęście różnica jest znaczna. 

zdjęcie z flashem 

Essie - Raspberry w rzeczywistości jest dużo ciemniejszy.. i bardziej stonowany. Aplikacja jest świetna, lakier ma rzadką konsystencje, dobrze rozprowadza się po płytce paznokcia nie zalewając nam skórek. Nie zauważyłam smużenia i bąblowania. Całość wysycha szybko pozostawiając umiarkowany połysk.
Jeśli chodzi o trwałość malinka niestety pozostaje trochę w tyle...3 dni bez odprysków to max a  bez top coatu przedłużającego trwałość lakieru się nie obejdzie. 
Kolor raczej nie jest łatwo dostępny, ale widziałam go w kilku internetowych drogeriach. Zdarza się też, że pojawia się na allegro więc jeśli jesteście zainteresowane zaglądajcie tam od czasu do czasu ;)

Buziaki ;*
m_and_z

32 komentarze:

  1. Ja akurat nie przepadam za różem na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też wydawał się bardzo zbliżony do Watermelon, ale arbuz ma więcej czerwieni i ogólnie ostatecznie jest zupełnie inny :D
    Piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jest śliczny, cudownie się mieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jejku, w takim położeniu laptopa jak przed chwilą widziałam jakieś złote drobinki w nim;d

      Usuń
    2. wiesz co... chyba zobaczyłaś żółte liście na drzewie które odbijają się w lakierze :P

      Usuń
  4. Śliczny, mam i bardzo lubię :) Pasuje do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kocham wszystko co ma związek z malinami, więc ten lakier również <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale obłędny kolor - idealny odcień malinki.

    OdpowiedzUsuń
  7. jest piękny i kojarzy mi się z latem i musem malinowym (albo zasugerowałam się nazwą!). On ma konsytencję żelka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze to nie pamiętam.. a nie mam go przy sobie. Sprawdzę w niedzielę i dam Ci znać :)

      Usuń
    2. dzięki! bardzo lubię taki kolor, a zależałoby mi na żelku :)

      Usuń
  8. Piękny kolor;) Jeden z moich kosmetycznych grzechów to taki, że jeszcze nie mam ani jednego lakieru z Essie

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem przyjemny :) Chyba podoba mi się bardziej od wspomnianego Watermelona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny, a nazwa idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajniuchny :) i właśnie fajnie że ma w sobie tyle fioletu

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałam, że istnieje taki odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mi zawsze aparat przekłamuje takie kolorki ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. kolor nie do końca dla mnie, ale mam podobny z Inglota :) przynajmniej tak mi się wydaje. sięgam po niego rzadko, jakoś nie do końca czuję się w takim kolorze.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  15. wow, wspaniały ma kolor, oczarował mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny! Jak prawie każdy Essie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. mmm faktycznie jak malina! Piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też się zastanawiałam, czy nie okaże się bliźniakiem watermelona, ale nie! Ca za piękny, żywy kolor :) Cudny.

    OdpowiedzUsuń
  19. Podoba mi się! Może się na niego skuszę jak trafię! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jest mi niezmiernie miło, że tutaj zaglądacie!

Osoby Anonimowe proszę o zostawienie imienia - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność. Komentarze obraźliwe lub spam będą usuwane.