The lace is on to nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Pierwsze swatche jakie zobaczyłam w sieci chyba były kiepskie bo nie zadziało się nic, za to drugie które pokazała Urbi sprawiły, że moje serce zabiło mocniej. On jest po prostu piękny!
Różowa fuksja z niebieskimi drobinkami pięknie prezentuje się na paznokciach. Co do wykończenia nie mogę się zdecydować więc pozostanę przy opcji pół na pół (w połowie shimmer, w połowie metaliczny)
Aplikacja lakieru jest bezproblemowa. Dwie warstwy dają porządne krycie, nie miałam problemu z zalewaniem skórek, smużeniem, czy bąblowaniem.
Lakier bardzo dobrze się nosił, wytrzymał 5 dni i nie zabarwił mi płytki paznokcia. Spodobał mi się do tego stopnia, że nałożyłam go drugi raz pod rząd i z czystym sumieniem powiem wam, ze mogłabym nosić nawet cały miesiąc.
Jak wam się podoba? Lubicie takie kolory czy raczej nie?
Buziaki;*
m_and_z






